paź 25 2008

szachetny i bestia


Komentarze: 1

Jestem wykończona chodziłam dzisiaj cały dzien po sklepach... z moim ukochanym. Ja mam 17 lat on również niektórzy starsi blogerzy pomyślą gówniarze co oni mogą wiedziec o życiu. W sumie troszkę możecie miec racji, ale czasem czuję sie tak jak bym była doroslejsza, odpowiedzialniejsza od starszych o de mnie osób. Co do tej odpowiedzialności to faktycznie należe do tej części społeczeństwa, która jest bardzo zorganizowana. Ale nie piszę po to żeby się tu czyms przechwalac głownie chodzi mi o to, że jestem z facetem, a raczej chłopakiem dośc długo 5 lat... bywały wspaniałe chwile i takie, o których lepiej nie pamiętac. No właśnie problem tkwi we mnie ja jestem strasznie nerwową osobą i zawsze moją złośc wyładowuje na nim.... wiem, że nie powinna tak robic on mnie tak kocha stara sie już przez tyle lat, rzadko kiedy sie gniewa, a ja jestem taka okropna czasem mam wrażenie, że robi coś tylko dlatego, żeby mnie nie denewowac, a przeciez nie o to chodzi w związku to oby dwie osoby mają byc szczęśliwe... mimo iż on zapewnia, że tak jest mi nie do końca chce sie w  to wierzyc....

wchmurach17   
25 października 2008, 21:24
Po pierwsze chce ci pogratulowac takiego trwaleg zwiazku. Ten chlopak naprawde cie kocha. Milosc przetrwa wszystko. Po drugie chce ci powiedziec ze niestety mam ten sam problem.. A moj wiazek jest znacznie krotszy niz twoj (10 miesiecy)i boje sie ze on moze nie wytrzymac ze mna. Zyje w ciaglym stresie, strachu.. Dostaje napady histeri.. i konczy sie zawsze tym ze zwalam wine na niego a potem sama siebie obwiniam za to wszystko..

Dodaj komentarz